Ponad 70 godzin spędzonych na treningu w sierpniu mówi samo za siebie! Dużo spokojnego biegania, sporo roweru przyniosło spodziewany skutek – utratę zbędnych 4 kilogramów!

Dalej nie wiem, jak to będzie ze startami na jesień. Na dzień dzisiejszy wiem, że 4 września wystartuję w Mistrzostwach Polski w półmaratonie, do którego szykowałem się między innymi na obozie w Szklarskiej Porębie.

Mocniejsze, sierpniowe treningi:

4×2 km + 2x1km przerwa między odcinkami 2 minuty (6:23 6:22 6:18 6:13 3:02 2:59)

Bardzo fajny i względnie luźny trening, który zrealizowałem z Piotrkiem Mielewczykiem, Łukaszem Oskierko i Tomkiem Słupikiem. Bieganie w grupie daję moc! Trochę stresowałem się tym treningiem, bo był to pierwszy, od czerwca, akcent na prędkościach do biegu na 10 kilometrów, ale wyszło idealnie. Jeszcze wieczorem miałem siłę pobiec piwną milę poniżej 7 minut!

6x (1 km – mocno, 1 km – II zakres) = 12 km 40:38 (3:08 3:40 3:08 3:42 3:08 3:40 3:06 3:40 3:05 3:39 3:04 3:37)

Pierwszy trening, który zrobiłem po przyjeździe do Szklarskiej Porębie, z Przemkiem Dąbrowskim. Pojechaliśmy na słynny Zakręt Śmierci, gdzie co 500 metrów są oznaczenia, natomiast bezpieczeństwo biegania w tym miejscu jest bardzo wątpliwe i postanowiłem więcej tam nie biegać. Z dużą pomocą Przemka, pobiegałem ciekawy trening, szczególnie, że szybkie kilometry były w granicach moich międzyczasów z życiowego biegu na 10 km (31:07, 3:07/km), a “odpoczynkowe” kilometry wcale nie były takie wolne.

3 km 9:26 przerwa 4′ + 2 km 6:03 przerwa 3′ + 3 km 9:24 przerwa 2′ + 1 km – 2:59

Kolejny akcent biegowy zrobiony w Szklarskiej Porębie, tym razem na stadionie, a dwa pierwsze odcinki poprowadził mi Krzysiek Wasiewicz. Wszystko biegałem w kolcach, luźno nie było, ale najbardziej cieszyło mnie to, że druga “trójka” nie była wolniejsza, a po treningu czułem się naprawdę dobrze.

10×800 metrów (średnia 2:27) przerwa 200 metrów trucht (około 55 sekund)

Po powrocie z gór, zrobiłem jeden dzień wolnego i udałem się na stadion w Mińsku Mazowieckim, by zobaczyć, jak wygląda moja forma i zaskoczyłem sam siebie, bo nie spodziewałem się, że stać mnie na tak dobry trening. Łącznie przebiegnięcie 10 kilometrów zajęło mi 33:35 (czyli 3:21/km). Czas wreszcie gdzieś wystartować!

60 minut szybszego biegu

Zrobiłem łącznie 4 takie treningi z następującymi średnimi – 3:30/km, 3:38/km, 3:42/km, 3:40/km – czyli za każdym razem wychodziło mi ponad 16 kilometrów. Jest to dla mnie idealny trening przygotowujący do półmaratonu, a jak powtarzał Michał Bartoszak, gość 32. odcinka podcastu Świat Okiem Biegacza: “II zakresy są najważniejsze”!

ROWER

Łącznie zrobiłem 830 kilometrów, co jest moim osobistym rekordem. Moje wycieczki możesz śledzić na Stravie, a ja podzielę się moimi trzema, najdłuższymi wyjazdami:

Gdynia – Hel – Gdynia

To była piękna trasa, ale chyba jej nie powtórzę – zbyt wiele razy trąbiono na mnie i czułem się niebezpiecznie na drodze. Może któregoś pięknego październikowego dnia, gdy turystów na półwyspie będzie mniej, tam zawitam, natomiast w miesiącach wakacyjnych – nie polecam!

Szklarska Poręba – Liberec

Obserwując co wyczynia Andrzej Witek, autor bloga 140 minut, wraz z żoną Asią w Chorwacji i Słowenii, postanowiłem wraz z Magdą, że nie będziemy gorsi i też pojedziemy w góry na rowerach. W pierwszą, dłuższą wycieczkę udaliśmy się do Liberca – super trasa, mocno pagórkowata, ale świetna kawa i knedliki zrekompensowały mi ten wysiłek!

Szklarska Poręba – Jelenia Góra – Karpacz

Ostatnia wycieczka naszego wyjazdu do Szklarskiej, gdzie po drodze wpadliśmy na obłędny makaron do I love pasta w Jeleniej Górze i wypiliśmy świetną kawę w Mikawce. Na te dwa miejsca trafiliśmy dzięki rekomendacjom Adriana Bednarka!

Jeśli chodzi o podcast Świat Okiem Biegacza, to w sierpniu ukazały się odcinki z:

Sierpień to był naprawdę super miesiąc! Od września przeprowadzam się do Gdańska, wraz z moją działalnością korepetytora z matematyki, podcastera i trenera biegania. A jeśli Ty szukasz osoby, która pomoże Ci szybciej biegać, to zapraszam do współpracy!